Malutka
Znowu do was pisze. No niestety mój książę z bajki się nie odezwał ;(... Wielka szkoda, ale cóż zobaczymy może dzisiaj coś napisze ;) muszę być cierpliwa.. Bo chłopaka wystraszę... ;p Dzisiaj jeszcze nic się ciekawego nie wydarzyło...
Stan cywilny
Adres
Zarejestrowany
Ostatnio zalogowany
11.06.2011
Teraz
offline
Profil oglądano
Ulubiony kolor
Ulubiony film
Ulubiony aktor
Słucham
Ulubiona książka
Lubię
Nie lubię
Zainteresowania
Motto
Żyje się po to żeby ryzykować...
O mnie
Komentarze
Musisz być zalogowany żeby dodawać komentarze
Malutka
Hej! Jestem tu nowa więc proszę o wyrozumiałość co do wyglądu mojego bloga. Będę tu opisywać codzienne wydarzenia z mojego życia, a przynajmniej postaram się wpisywać notatki na co dzień. W moim życiu nie zawsze jest kolorowo.. Z zewnątrz wszystkim się wydaję że nie mam problemów, ale jak poznają mnie bliżej przekonają się że jest inaczej... Hm tak wiele jeszcze mogłabym powiedzieć, ale nie wiem od czego zacząć... Niby od początku, ale nie chce mi się zbytnio opisywać osiemnastu lat mojego życia
.. Moje życie miłosne jest trochę skomplikowane. Rok temu zakończyłam 3 letni związek (najpoważniejszy w jakim byłam i najważniejszy), bardzo cierpiałam.. Sama nie wiem czy jestem gotowa na związek.. Zakochał się we mnie taki chłopak, który dla mnie jest tylko kolegą i nie będzie nikim więcej wiec musiałam mu dać tak zwanego kosza.. Widać było że zabolało go to i zrozumiałabym jakby już nie chciał się ze mną przyjaźnić, ale wcale tak nie jest. Powiedział że ok i jakoś da sobie radę. Nie było łatwo mi to powiedzieć, ale nie chciałam mu robić nadziei. Po prostu byłam szczera... Nienawidzę kłamać i wolę najgorszą prawdę od najlepszego kłamstwa... Ostatnio poznałam fajnego chłopaka (jakby był z moich snów ;p) , ale mieszka daleko więc nic z tego nie będzie
... Chciał zakończyć znajomość ze mną żeby nie cierpieć (bo zakochał się we mnie), ale przekonałam go że zwykłe gadanie nie musi nic znaczyć i do niczego zobowiązywać. Byłam z nim oczywiście szczera jak zawsze i powiedziałam że mi na nim zależy i żeby tego nie kończył... Dałam mu parę dni żeby to przemyślał i stwierdził że od czasu do czasu możemy pogadać. Gadamy codziennie, ale to nie to samo co wcześniej
... Ale narzekać nie mogę, przecież ważne że w ogóle zgodził się gadać czyż nie? Kiedyś gadaliśmy o każdej porze dnia i nocy. Rano, na lekcjach, po szkole, wieczorami i nocami. Prawie bez przerwy.. A teraz raz dziennie lub dwa.. Dzisiaj gadałam z nim dwa razy ciekawe czy jeszcze się odezwie? Oczywiście was o wszystkim poinformuję
... Chyba tez się zakochałam bo cały czas siedzę przy komórce i czekam aż napisze, również mam włączone Gadu- Gadu.. Zastanawiam się czy on czasami mnie nie unika bo gdy jestem ''dostepna'' on nagle też wchodzi to za chwilę go nie ma... A może mi się zdaje.. Zazwyczaj jak ze mną pisze to mówi szczerze ten temat mnie nie ciekawi, albo nie chce mi się gadać odezwę się później... Zazwyczaj czekam aż on napisze chyba że mam mu coś ważnego do powiedzenia. Często sam się odzywa choć coraz rzadziej ;(.. Dobra resztę napisze jutro bo co za dużo to nie zdrowo
... pa

Malutka
otóż nie jestem wysoka i tak mówił na mnie ten chłopak w którym sie zakochałam jak już to wcześniej opowiadałam
... Teraz już na prawdę na dziś koniec pa 